Kontakt: +48 606 603 601 godz. 9:00 - 17:00
Follow us:

· Chiny, Japonia, Korea

· biznes, gospodarka

· społeczeństwo

· technologie

· polityka

Twitter

Mariusz Dąbrowski
Rozmowa ze mną w @PolskieRadio24 o abdykacji cesarza #Akihito. Sporo wątków historycznych. Zapraszam! https://t.co/HJebqfoFsA #Japonia
16 days ago

Facebook

inspirAzja Komentarz do ważnego tekstu, który jest jego uzupełnieniem: Chiny muszą stworzyć rozwinięty i przejrzysty rynek finansowy, ale Komunistyczna Partia Chin boi się utraty kontroli nad walutą. W efekcie mało kto chce ją trzymać. Paradoks polega na tym, że w ubiegłym roku juan chiński dołączył do elitarnego klubu walut rezerwowych (trochę w sposób naciągany), po to żeby inni go trzymali w swoich rezerwach. Chińczycy chcieli podnieść swój prestiż, a znaleźli się w pułapce, bo włączenie waluty chińskiej do koszyka SDR ma sens wtedy, kiedy przestaje się manipulować pieniądzem w celu podniesienia konkurencyjności eksportu. I rzeczywiście Chińczycy - tutaj prezydent Trump nie ma racji - zaczęli bronić wartości swojej waluty. Ale nie powstrzymało to ucieczki kapitału. W zawiązku w tym komuniści zaostrzyli kontrolę kapitału, ograniczając firmom chińskim możliwość transferu pieniędzy za granicę w celu nabycia aktywów bez autoryzacji banku centralnego. Próg dla płatności wymagających autoryzację został ustalony na poziomie zaledwie 5 mln USD. W sumie, w ciągu 2,5 roku wypłynęło 1 bln USD, czyli 25% chińskich rezerw walutowych. Obecnie juan chiński zamiast konkurować z dolarem amerykańskim czy euro, ledwo radzi w konkurencji z jenem japońskim i funtem brytyjskim. Prawdopodobnie wychodzą teraz wady modelu chińskiego, w którym dokonywano selektywnej liberalizacji rynku, pozostawiając pod kontrolą wrażliwe obszary, bojąc się ich uwolnienia w odpowiednim czasie.23.06.2017 at 12:19 pm

Formularz kontaktowy